
Karol Wojtyla - Jan Pawel II i jego zwiazki z Belgia
Chcemy tutaj przybliżyć historię związków Karola Wojtyły – naszego Jana Pawła II – z Belgią, a także przypomnieć jego przesłanie skierowane do Polaków żyjących na emigracji. Było to przesłanie dotyczące wiary, polskiej kultury, tradycji, pamięci o korzeniach oraz odpowiedzialności za przekazywanie tego dziedzictwa kolejnym pokoleniom.
Karol Wojtyła przebywał w Belgii pięć razy w ciągu swojego życia. Po raz pierwszy przybył tutaj w 1947 roku jako młody ksiądz i student teologii. Była to jego pierwsza większa podróż po Europie Zachodniej. Odbył ją z polecenia metropolity krakowskiego, kardynała Adama Stefana Sapiehy. Celem podróży, oprócz Belgii, były również Francja i Holandia. Wojtyła miał zapoznać się z metodami duszpasterskimi stosowanymi w środowiskach robotniczych, zwłaszcza z działalnością Kościoła wśród młodzieży i robotników.
18 maja 1947 roku kardynał Sapieha odwiedził Wojtyłę i Stanisława Starowieyskiego w Kolegium Belgijskim w Rzymie i powierzył im zadanie odbycia podróży studyjnej. Po pobycie we Francji, około 6 sierpnia 1947 roku, obaj dotarli do Brukseli. W Belgii poznawali Flandrię i Walonię, interesowali się działalnością chrześcijańskiego ruchu robotniczego oraz metodami duszpasterstwa w środowiskach pracy. Wojtyła spotkał się również z księżmi związanymi z belgijskim ruchem robotniczym, a także z rektorem Polskiej Misji Katolickiej w Brukseli, ks. Jackiem Przygodą.
Młody ksiądz odwiedził najpierw Flandrię, między innymi Gandawę i Brugię, a następnie udał się do Walonii. We wrześniu 1947 roku rozpoczął około miesięczną pomoc duszpasterską w Polskiej Misji Katolickiej w okolicach Charleroi, gdzie posługiwał wśród polskich górników. To właśnie tam po raz pierwszy zetknął się bezpośrednio z życiem polskiej emigracji zarobkowej i środowiskiem górniczym. Odwiedzał kopalnie, a nawet zjeżdżał pod ziemię, aby zobaczyć warunki, w jakich pracowali górnicy. Przez pewien czas mieszkał również wśród polskich górników w Péronnes-lez-Binche. Odwiedzał rodziny polskich emigrantów, spotykał się z młodzieżą i dziećmi, rozmawiał z mieszkańcami i poznawał ich codzienne życie, troski i problemy. Jak później wspominał, wszędzie spotykał się z życzliwością i otwartością.
Doświadczenie belgijskich górników pozostało w jego pamięci na całe życie. Kilkadziesiąt lat później, już jako papież, podejmując temat godności pracy i praw ludzi pracy, nadal odwoływał się do doświadczeń zdobytych podczas pobytu w Belgii. Po latach, wspominając swój pobyt w Belgii, Jan Paweł II mówił: „Dane mi było tutaj w Belgii spełniać również posługę duszpasterską wśród polskiej emigracji. Widziałem wtedy waszą wiarę, wierność Bogu, wierność chrześcijańskiej tradycji ojców. Widziałem też, jak sumiennie wypełnialiście wasze zawodowe powinności. Miałem sposobność zaznajomić się z niektórymi rodzinami w tym środowisku, w którym przez miesiąc spełniałem posługę duszpasterską. Życie religijne i polskie znajdowało mocne oparcie w licznych organizacjach, które służyły podtrzymywaniu i rozwijaniu bogactwa duchowego, które ma własny kształt, bo wyrasta ze szczególnego doświadczenia Narodu, Narodu milenijnego”.
Warto zwrócić uwagę na ostatnią część tego wspomnienia. Wojtyła dostrzegł już w 1947 roku, że polska emigracja w Belgii posiadała własne struktury organizacyjne. Życie religijne i narodowe opierało się nie tylko na parafii i duszpasterstwie, ale także na licznych organizacjach, które pomagały zachować język, kulturę, tradycję i więzi społeczne.
Drugi pobyt – 1970 rok
Po raz drugi Karol Wojtyła przyjechał do Belgii już jako kardynał i metropolita krakowski. Wizyta miała miejsce 16 listopada 1970 roku. Wojtyła odwiedził rano Katolicki Uniwersytet w Leuven, a następnie udał się do Brukseli. Była to krótka, jednodniowa wizyta, podczas której spotkał się między innymi z księżmi-studentami oraz przedstawicielami Polskiej Misji Katolickiej. W księdze pamiątkowej rektoratu Polskiej Misji Katolickiej pozostawił wpis, w którym przekazał pozdrowienia dla polskich duszpasterzy i podkreślił znaczenie ich pracy. Warto dodać, że Wojtyła próbował odwiedzić Belgię już wcześniej, w 1958 roku, kiedy był wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Chciał zapoznać się z zachodnimi ośrodkami naukowymi i studiami prowadzonymi w Belgii. Mimo uzyskanych wcześniej zezwoleń nie otrzymał jednak paszportu i do planowanej podróży nie doszło.
Trzeci pobyt – 1973 rok
Po raz trzeci kardynał Wojtyła przyjechał do Belgii w maju i czerwcu 1973 roku. Tym razem jego pobyt był znacznie bardziej rozbudowany.
30 maja odwiedził Leuven. W Antwerpii został przyjęty przez miejscowego biskupa i uczestniczył w spotkaniu księży obchodzących trzydziestą rocznicę święceń kapłańskich. W Gandawie spotkał się z biskupem diecezji oraz z osobami, które znał jeszcze z okresu swojego pobytu w Belgii w 1947 roku.
Najważniejszym wydarzeniem tej wizyty była jednak Brugia. 31 maja, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, kardynał Wojtyła przewodniczył Mszy świętej w katedrze w Brugii. Wygłosił kazanie po flamandzku, a dla przybyłych Polaków powiedział również kilka słów po polsku. Wieczorem przewodniczył słynnej procesji ku czci Najświętszej Krwi Pana Jezusa, która przechodziła ulicami Brugii. Po procesji odbyło się przyjęcie w ratuszu miejskim z udziałem przedstawicieli belgijskich władz i miejscowego społeczeństwa.
1 czerwca kardynał Wojtyła przybył do Brukseli, gdzie odwiedził Polską Misję Katolicką. Spotkał się z przedstawicielami polskiej społeczności, w tym ze Stowarzyszeniem Mężów Katolickich. W czasie spotkania podkreślał dobrą organizację Polaków oraz ich wysiłek w zachowywaniu wiary i wartości wyniesionych z ojczyzny. W przemówieniu skierowanym do Polaków zwrócił uwagę na znaczenie wychowania młodego pokolenia. Mówił o potrzebie przekazywania dzieciom i młodzieży dziedzictwa religijnego i narodowego. Była to myśl, do której powrócił w jeszcze bardziej zdecydowany sposób podczas swojej papieskiej wizyty w 1985 roku.
Czwarty pobyt – Jan Paweł II w Belgii w 1985 roku
Najważniejszą wizytą Karola Wojtyły w Belgii była jednak jego podróż apostolska jako papieża Jana Pawła II w maju 1985 roku.
Jan Paweł II przebywał w Belgii od 16 do 21 maja. W ciągu pięciu dni odwiedził między innymi Brukselę, Antwerpię, Ypres, Gandawę, Mechelen, Beauraing, Namur, Liège, Louvain, Louvain-la-Neuve, Tilff i Banneux. Spotykał się z belgijskimi biskupami, przedstawicielami władz, ludźmi pracy, młodzieżą oraz wiernymi. Szczególną atmosferę podczas tej pielgrzymki miało spotkanie z Polakami w Brukseli, zorganizowane na stadionie Fallon w dzielnicy Woluwe-Saint-Lambert. W niedzielę 19 maja wieczorem, o godzinie 20:45, na papieża oczekiwało około 10 tysięcy Polaków przybyłych z całej Belgii, a także z Holandii, Luksemburga, Francji i Republiki Federalnej Niemiec.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele polskiego Kościoła i polskiego duszpasterstwa emigracyjnego, między innymi biskup Szczepan Wesoły oraz rektor Polskiej Misji Katolickiej w Belgii, ks. Tadeusz Franków. Nad stadionem powiewały biało-czerwone flagi. Jan Paweł II rozpoczął swoje przemówienie od podkreślenia więzi z Polakami mieszkającymi poza ojczyzną. Powiedział: „Czuję tę polską solidarność, solidarność wszystkich moich braci i moich sióstr mówiących tym samym językiem i noszących w sobie – choć w różnej mierze – to samo historyczne doświadczenie i dziedzictwo”. W szczególny sposób dziękował kapłanom i rodzinom zakonnym za ich pracę wśród Polonii. Podkreślał, że duszpasterstwo polonijne pomaga utrzymywać żywą więź z dziedzictwem i kulturą Kościoła oraz narodu, z którego Polacy się wywodzą.
Podczas spotkania w 1985 roku Jan Paweł II mówił również o historycznych więziach Polski i Belgii. Przypomniał, ze powstanie listopadowe z 1930 roku pośrednio przyczyniło sie do powstania państwa belgijskiego. Wspominał też Polaków, którzy po tym wydarzeniu znaleźli tutaj schronienie. Wskazał na polskich oficerów, którzy związali się z tworzącą się armią belgijską, oraz na Joachima Lelewela, który ostatnie lata życia spędził w Brukseli.
Papież przypomniał również polski udział w wyzwalaniu Belgii podczas II wojny światowej. W szczególności mówił o polskich oddziałach, które po walkach w Normandii ruszyły przez Belgię, wyzwalając kolejne miejscowości. Wspomniał także o swojej obecności dzień wcześniej w Ypres, gdzie uczestniczył w uroczystościach związanych z 40. rocznicą wyzwolenia spod okupacji niemieckiej.
Zwrócił uwagę na liczne groby polskich żołnierzy, między innymi na cmentarz w Lommel. Dziękował również społeczeństwu Belgii za pomoc udzielaną Polsce, szczególnie w trudnej sytuacji gospodarczej lat osiemdziesiątych.
W swoim przemówieniu Jan Paweł II wrócił następnie do historii emigracji zarobkowej. Mówił o Polakach, którzy przybywali do Belgii i holenderskiej Limburgii w poszukiwaniu pracy. Dla wielu z nich była to ciężka praca w górnictwie. Papież podkreślał, że dzięki tej pracy emigranci zapewniali lepszą przyszłość swoim dzieciom, ale jednocześnie mieli swój udział w rozwoju ekonomicznym, społecznym i duchowym krajów, które ich przyjęły.
Jan Paweł II zwracał uwagę, że polska tożsamość nie jest czymś, co zachowuje się automatycznie. Mówił o konieczności pogłębiania świadomości dziedzictwa, z którego Polacy się wywodzą. Podkreślał znaczenie wiary, historii, kultury i pamięci o własnych korzeniach. Najważniejsze słowa tego przemówienia brzmiały: „Z pewnością nasze dziedzictwo jest wielkie, ale jest i trudne. Musimy je wciąż na nowo odkrywać, pogłębiać, żyć nim, przekazywać je tym, którzy idą i którzy przyjdą po nas”. Papież podkreślał jednocześnie, że zachowanie własnej tożsamości nie oznacza zamknięcia się na społeczeństwo kraju zamieszkania. Przeciwnie. Mówił, że im bardziej Polacy pozostają wierni Bogu, własnej tożsamości i kulturze, tym skuteczniej mogą służyć również swoim nowym ojczyznom i społeczeństwom, które współtworzą. Było to ważne przesłanie dla Polaków żyjących w Belgii. Zachowanie języka, kultury i tradycji nie miało oznaczać odrzucenia belgijskiego społeczeństwa. Miało być podstawą świadomego uczestnictwa w jego życiu.
Podczas tego samego dnia Jan Paweł II spotkał się również z przedstawicielami belgijskiego świata pracy. Odwiedził grób kardynała Józefa Cardijna, belgijskiego duchownego zaangażowanego w działalność wśród robotników i twórcy Chrześcijańskiej Młodzieży Robotniczej. To spotkanie miało dla papieża szczególne znaczenie. Pamiętał działalność Cardijna jeszcze z czasów swojej podróży w 1947 roku.
W 1985 roku Jan Paweł II mówił o „Solidarności” i o prawie ludzi pracy do godności, odpowiedniego miejsca w społeczeństwie oraz samorządnych związków zawodowych. Podkreślał, że doświadczenie polskiej „Solidarności” ma znaczenie wykraczające poza Polskę i wpisuje się w europejską tradycję chrześcijańskiej nauki społecznej oraz działalności środowisk robotniczych. To także jeden z elementów, który łączy jego belgijskie doświadczenie z późniejszym nauczaniem społecznym. Młody ksiądz, który w 1947 roku schodził do kopalni z polskimi górnikami, jako papież w 1985 roku mówił już o godności człowieka pracy, prawach pracowników i odpowiedzialności społecznej.
Jan Paweł II szczególną uwagę poświęcił rodzinom. Mówił, że rodzina powinna być pierwszą szkołą wiary i wartości. Jego słowa kierowane były zarówno do starszego pokolenia emigrantów, jak i do ich dzieci i młodzieży. Było to szczególnie ważne w przypadku Polaków urodzonych już poza Polską. Papież rozumiał, że kolejne pokolenia mogą mieć coraz słabszy kontakt z językiem i kulturą przodków. Dlatego odpowiedzialność za przekazywanie dziedzictwa spoczywa nie tylko na organizacjach czy duszpasterstwie, ale przede wszystkim na rodzinie.
Piąty i ostatni pobyt – 1995 rok
Dziesięć lat później Jan Paweł II przybył do Belgii po raz ostatni. Jego piąta wizyta odbyła się 3 i 4 czerwca 1995 roku. Była związana z beatyfikacją ojca Józefa Damiana De Veustera, flamandzkiego misjonarza znanego jako apostoł trędowatych. 4 czerwca 1995 roku, podczas uroczystej beatyfikacji w Brukseli, Jan Paweł II ukazał ojca Damiana jako przykład połączenia głębokiej wiary z konkretną służbą człowiekowi. Poświęcił również uwagę problemowi ludzi chorych, ubogich i wykluczonych. Była to ostatnia wizyta Jana Pawła II w Belgii.
Przesłanie wciąż aktualne
Kiedy dzisiaj wspominamy związki Karola Wojtyły i Jana Pawła II z Belgią, musimy przede wszystkim przypomnieć przesłanie, które kierował do Polaków mieszkających z dala od ojczyzny, a niejednokrotnie urodzonych już na obczyźnie.
Jan Paweł II przypominał, że wiara, język, kultura, tradycja i pamięć o własnych korzeniach nie zachowują się same. Trzeba o nie dbać, pielęgnować je i przekazywać następnym pokoleniom. Ogromną rolę w ich podtrzymywaniu odgrywają polskie rodziny, organizacje społeczne i kulturalne, szkoły, zespoły folklorystyczne, a także polscy duszpasterze, którzy na co dzień są obecni wśród Polonii. Słowa Jana Pawła II skierowane w 1985 roku do Polaków w Belgii nabierają szczególnego znaczenia dzisiaj, gdy żyją tutaj kolejne pokolenia polskich rodzin. Dla części z nich Polska jest krajem urodzenia. Dla innych jest krajem rodziców, dziadków lub pradziadków. Nie wszyscy mówią już po polsku z taką samą swobodą. Nie wszyscy mają takie same doświadczenia emigracyjne. Łączy ich jednak wspólne dziedzictwo. Jan Paweł II mówił, że to dziedzictwo trzeba „wciąż na nowo odkrywać, pogłębiać, żyć nim” i przekazywać dalej.
Tak jak Karol Wojtyła przed prawie osiemdziesięciu laty przychodził do polskich górników w Belgii, aby być z nimi i poznawać ich życie, tak również dzisiaj potrzebujemy wspólnot, które będą obecne przy polskich rodzinach, dzieciach i młodzieży.
Historia Karola Wojtyły i Jana Pawła II w Belgii nie jest więc wyłącznie historią pięciu wizyt. Jest historią spotkania z polskimi emigrantami, historią polskich górników i ich rodzin, historią duszpasterstwa oraz organizacji polonijnych, a przede wszystkim historią troski o to, aby kolejne pokolenia nie utraciły więzi z własnym dziedzictwem.