Historia Polaków w Limburgii

Historia Polaków w belgijskiej Limburgii jest częścią znacznie dłuższej historii kontaktów polsko-belgijskich. Jej początki sięgają XIX wieku, a kolejne fale emigracji związane były z walką o niepodległość Polski, rozwojem przemysłu i górnictwa, dwiema wojnami światowymi oraz zmianami politycznymi w Europie.

 

Od powstania listopadowego do emigracji zarobkowej

Rok 1830 był ważny zarówno dla Belgii, jak i Polski. W sierpniu rozpoczęła się rewolucja belgijska, a 29 listopada wybuchło powstanie listopadowe. Powstanie polskie miało również znaczenie dla sytuacji Belgii. Rosja, która rozważała interwencję w wydarzeniach belgijskich, musiała skoncentrować siły na stłumieniu powstania w Polsce. Belgia uzyskała niepodległość, natomiast polskie powstanie zakończyło się klęską. Po upadku powstania do Belgii przybyli polscy emigranci polityczni, wśród nich oficerowie i przedstawiciele polskiego życia politycznego i kulturalnego. W Belgii znaleźli się między innymi Joachim Lelewel, Ignacy Kruszewski, Jan Zygmunt Skrzynecki, Władysław Zamoyski i Feliks Prot Pruszyński. Część polskich oficerów służyła później w armii belgijskiej. Była to jednak przede wszystkim emigracja polityczna. W drugiej połowie XIX wieku rozpoczął się inny etap, emigracja zarobkowa.

Na ziemiach polskich, pozostających pod zaborami, występowały przeludnienie wsi, brak ziemi, ograniczone możliwości zatrudnienia i niski poziom zarobków. Jednocześnie rozwój przemysłu w Europie Zachodniej powodował ogromne zapotrzebowanie na robotników. Polacy zaczęli więc wyjeżdżać za pracą. Szczególnie ważnym kierunkiem stały się niemieckie zagłębia przemysłowe – przede wszystkim Zagłębie Ruhry i Nadrenia. Wielu Polaków, zwłaszcza ze Śląska, Wielkopolski i terenów zaboru pruskiego, znalazło tam zatrudnienie w kopalniach. Z czasem część tych rodzin przenosiła się dalej, do Francji, Belgii i Holandii. W ten sposób powstała charakterystyczna dla polskiej emigracji droga: ziemie polskie → Westfalia i Nadrenia → Francja lub Belgia.

Polacy i początki górnictwa w belgijskiej Limburgii

Jeszcze pod koniec XIX wieku region ten miał przede wszystkim charakter rolniczy, jednak odkrycie bogatych pokładów węgla zapoczątkowało przemianę, która w ciągu kilku dziesięcioleci zmieniła jego oblicze.

Dużą rolę w odkryciu złóż węgla odegrali belgijscy geolodzy Guillaume Lambert i André Dumont. Już w 1876 roku Lambert wysunął hipotezę o istnieniu pokładów węgla na terenie belgijskiej Limburgii. Jego badania kontynuował André Dumont, który przez kolejne lata prowadził odwierty w poszukiwaniu potwierdzenia tej teorii. Przełom nastąpił w 1901 roku w As, gdzie na głębokości 541 metrów natrafiono na pokłady węgla. Odkrycie to otworzyło nowy rozdział w historii regionu.

Belgijska Limburgia stała się ważnym regionem górniczym dopiero w XX wieku. Pierwsza kopalnia w Winterslag rozpoczęła wydobycie w 1917 roku. W kolejnych latach uruchamiano kopalnie w Waterschei, Zwartbergu, Eisden, Beringen, Zolder i Houthalen. Nowe kopalnie potrzebowały tysięcy doświadczonych pracowników. Lokalne zasoby siły roboczej nie wystarczały, dlatego przedsiębiorstwa górnicze zaczęły sprowadzać robotników z zagranicy. 

Pierwsi Polacy przybyli do kopalń belgijskiej Limburgii w 1923 roku. Byli to przede wszystkim górnicy i robotnicy, którzy wcześniej pracowali w Westfalii i Nadrenii. Posiadali doświadczenie zawodowe oraz wcześniejsze doświadczenie życia emigracyjnego. W latach 20. belgijskie kopalnie zaczęły również prowadzić zorganizowaną rekrutację pracowników z Polski. Polscy górnicy byli szczególnie cenieni ze względu na doświadczenie zdobyte w kopalniach Górnego Śląska oraz niemieckiego Zagłębia Ruhry.

W Limburgii powstały polskie kolonie górnicze w Beringen, Heusden, Winterslag, Waterschei, Zwartbergu i Eisden. W 1937 roku polska prasa emigracyjna podawała, że w tych skupiskach mieszkało około 6000 Polaków.

Organizacje, szkoły i życie polskich kolonii

Polacy bardzo szybko zaczęli tworzyć własne organizacje. Była to odpowiedź nie tylko na potrzebę zachowania języka i kultury, ale także na codzienne problemy emigrantów.

Powstawały organizacje zawodowe, kulturalne, religijne, sportowe i samopomocowe. Działały między innymi Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Towarzystwa św. Barbary i św. Wojciecha, koła teatralne, organizacje kobiet, harcerstwo oraz kasy wzajemnej pomocy. Organizowano przedstawienia, chóry, spotkania, uroczystości narodowe i pomoc dla rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji. W 1923 roku powstał Związek Polaków w Belgii, którego założycielami byli w dużej mierze polscy górnicy z Limburgii oraz okolic Charleroi. Organizacja stała się ważnym ośrodkiem życia społecznego Polaków w Belgii. 

Istotną rolę odgrywało również szkolnictwo. Początkowo w Limburgii działały całodzienne szkoły polskie. Z czasem zostały zastąpione kursami języka polskiego, prowadzonymi kilka godzin tygodniowo. W 1937 roku polska prasa wymieniała jako polskie kolonie między innymi Beringen, Heusden, Winterslag, Waterschei, Zwartberg i Eisden. Polskie życie społeczne rozwijało się więc nie tylko w kopalniach. Tworzyły się całe środowiska, w których rodziny mieszkały, pracowały, wychowywały dzieci i organizowały życie kulturalne.

Wojna i ruch oporu

W 1940 roku Belgia została zajęta przez Niemcy. Wojna zmieniła życie polskiej społeczności. Część Polaków angażowała się w działalność ruchu oporu. W belgijskim ruchu oporu uczestniczyli również polscy robotnicy, szczególnie w regionach górniczych Limburgii i Liège. Działalność konspiracyjna obejmowała między innymi kolportaż prasy, pomoc osobom prześladowanym oraz działalność organizacyjną.

Jedną z postaci wymienianych w źródłach dotyczących polskiego ruchu oporu w Limburgii jest Edward Gierek, górnik kopalni Zwartberg w pobliżu Genk. W okresie okupacji działał w belgijskim ruchu oporu i uczestniczył w organizowaniu współpracy polskich i belgijskich grup partyzanckich w Limburgii.

Wyzwolenie Belgii i generał Stanisław Maczek

Jesienią 1944 roku Polacy uczestniczyli również w wyzwoleniu Belgii jako żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Szczególną rolę odegrała 1. Dywizja Pancerna dowodzona przez gen. Stanisława Maczka. We wrześniu 1944 roku dywizja wkroczyła do Belgii i prowadziła walki o kolejne miasta i miejscowości Flandrii. Żołnierze polscy wyzwalali między innymi Ypres, Tielt i Ruiselede. W czasie kampanii gen. Maczek nakazywał unikać niepotrzebnego używania artylerii w miastach, aby ograniczyć straty wśród ludności cywilnej. Jednym z najważniejszych miejsc pamięci związanych z tym okresem jest Polski Cmentarz Wojskowy w Lommel w Limburgii. Spoczywa tam 257 polskich żołnierzy, którzy polegli podczas walk o wyzwolenie Belgii i Holandii. Cmentarz powstał w 1946 roku. Wyzwolenie Belgii stało się jednym z najważniejszych elementów pamięci o obecności Polaków w tym kraju.

Po wojnie – pozostać czy wrócić?

Koniec wojny nie oznaczał dla wszystkich Polaków możliwości bezpiecznego powrotu do kraju.

Po 1945 roku Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów i rozpoczęła się budowa państwa komunistycznego. Dla części polskich emigrantów, żołnierzy i osób związanych z przedwojennymi organizacjami niepodległościowymi powrót oznaczał ryzyko represji oraz utraty dotychczasowej sytuacji życiowej. W Belgii pozostała również część polskich żołnierzy, w tym żołnierze 1. Dywizji Pancernej. Obok przedwojennej emigracji pojawili się nowi emigranci, między innymi byli więźniowie obozów i osoby przesiedlone w czasie wojny, które nie chciały wracać do komunistycznej Polski. W 1947 roku w belgijskiej Limburgii mieszkało około 8533 osób narodowości polskiej.

Społeczność polska nie była jednak politycznie jednolita. Część opowiadała się za polskim rządem na emigracji i środowiskami niepodległościowymi, inni -  zwłaszcza część przedwojennych emigrantów robotniczych – popierali nową władzę w Polsce. W latach 1946–1949 do Polski wróciło z Belgii 3738 reemigrantów. Nie wszyscy jednak zdecydowali się na powrót. Dla tych, którzy pozostali, belgijska Limburgia stała się miejscem życia kolejnych pokoleń polskich rodzin.

Od kopalń do współczesnej emigracji

Przez dziesięciolecia polska obecność w Limburgii była związana przede wszystkim z górnictwem. Polskie rodziny mieszkały w osiedlach górniczych, a kolejne pokolenia dorastały już w Belgii. Stopniowo zmieniała się jednak struktura społeczności. Kopalnie zaczęły być zamykane, a wraz z nimi kończyła się epoka, która przez dziesięciolecia kształtowała życie Limburgii.

Po 1989 roku, a szczególnie po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, rozpoczęła się nowa fala migracji. Zmienił się również charakter emigracji. Polacy przyjeżdżali już nie tylko do kopalń, ale także do przemysłu, budownictwa, usług, transportu, handlu, opieki, administracji oraz zawodów wymagających specjalistycznego wykształcenia. Po wejściu Polski do UE belgijski rynek pracy był stopniowo otwierany dla polskich obywateli, co ułatwiło legalną migrację i osiedlanie się. Dzisiejsza polska społeczność w Limburgii jest więc znacznie bardziej zróżnicowana niż dawniej. Obok rodzin, których korzenie sięgają pierwszych polskich górników z lat 20. XX wieku, mieszkają tu osoby, które przyjechały do Belgii po 2004 roku, a także ich dzieci urodzone już w Belgii.

Historia Polaków w Limburgii obejmuje zatem prawie dwa stulecia. Zaczęła się od emigracji politycznej XIX wieku, następnie była związana z masową emigracją zarobkową i rozwojem górnictwa, organizacją polskich kolonii, szkołami i stowarzyszeniami, doświadczeniem wojny i ruchu oporu oraz udziałem polskich żołnierzy w wyzwoleniu Belgii. Po wojnie społeczność pozostała w kraju, w którym osiedliła się na stałe, a kolejne fale emigracji stworzyły współczesną Polonię.

Dawne kopalnie w Limburgii zostały zamknięte, ale ich ślad pozostał w nazwach miejscowości, osiedlach górniczych, cmentarzach, organizacjach i przede wszystkim w rodzinnych historiach Polaków, którzy przez dziesięciolecia współtworzyli życie tego regionu.

Gosia Dymna